Teksty / Felietony / TRZEBA BYĆ ŚMIAŁYM?

Chyba lepiej być szczodrym. Bolesławem na przykład. Hojnym być lepiej niż przebojowym. Choć świat należy do odważnych – tak mówi przysłowie. A co mówi na ten temat praktyka życia codziennego?

Wsiadam sobie do autobusu w drodze do pracy. Ponieważ mam przy sobie ciekawą książkę, chętnie bym przeczytał kilka stron. Rozglądam się za wolnym miejscem – nie ma. Nie ma, ale na kilku podwójnych siedzeniach nie widzę kompletu pasażerów. Widzę za to torby, reklamówki i plecaki. Taka nowa moda: usiąść na jednym miejscu, a na drugie rzucić torbę, żeby nikt nie usiadł obok. Dwie grupy społeczne wśród podróżujących gustują w tym procederze – młodzież (do)szkolna i panie z siatkami. Młodzież rzuca swoje plecaki niedbale, tak jak kiedyś rzucało się teczkę na szkolnym boisku. Teraz to są plecaki, mniej więcej połowa ma nadrukowany napis Vans. Te należące do dziewczyn można rozpoznać po małych misiach przy ekspresie. Natomiast panie stawiają swoje torby, siatki i reklamówki delikatnie, na ogół trzymają je przez cały czas, by nic się nie przewróciło. A może żeby im nikt nie ukradł.

Staję przy jednej z nich, młodej, młodszej od mojej córki. Zadbana, nieźle ubrana, jako jedna z nielicznych osób w autobusie nie wpatruje się w ekranik telefonu. Zerka na boki, nasz wzrok czasami się spotyka. Mówię jej (wzrokiem): usiadłbym na miejscu pani toreb. Ona mi mówi (wzrokiem): jestem taka zmęczona tą komunikacją. Ciekawe, co ma w tych swoich pakunkach o ósmej rano, przecież nie zakupy. W torebce wiadomo – wszystko i nic, w siatce numer jeden pewnie jakieś sałatki w plastikowych pojemniczkach, w siatce numer dwa bluzkę dla koleżanki albo adidasy, topik i leginsy, bo po pracy idzie na zumbę do korporacyjnej siłowni. Tak ją widzę, ale mogę się mylić…

Po dwóch przystankach część ludzi wysiada, robi się luźniej, znajduję sobie miejsce. Zamiast czytać zaczynam się jednak zastanawiać, czy nie zwrócić tej kobiecie uwagi. Trochę mi się nie chce, trochę się boję, trochę nie chcę jej robić wstydu. Ale z drugiej strony… może jednak coś zrozumie, może się zastanowi. Tak się waham, aż muszę wysiadać – tak często rozwiązują się dylematy. Ale nie tym razem – kobieta wysiada na tym samym przystanku i idzie koło mnie chodnikiem. – Przepraszam, pani skasowała dwa bilety czy jeden? Moja czarna kurtka mogła się jej skojarzyć z kontrolerami, bo z lekkim przestrachem odpowiada: – Jeden, a dlaczego?Powinna pani skasować też za torby, bo zajmowały miejsce. – Jak chciał pan usiąść, to trzeba było poprosić. Nie wiem, czy zna słowo asertywny, więc mówię tylko: – Nie każdy jest tak pewny siebie… Wtedy tonem nauczycielki pouczającej ucznia mówi: Trzeba być śmiałym. Rozchodzimy się, ale może jutro znowu wsiądziemy do tego samego autobusu.

Zastanawiam się, co za tą sytuacją stoi. Nieuwaga? Bezmyślność? Skupienie na sobie? A może coś więcej… pewna myśl, świadomie lub tylko podświadomie wyznawane przekonanie, że na świecie jest ograniczona liczba miejsc, dóbr, posad i że trzeba sobie szybko zaklepać jak najwięcej. Jako dzieci się w to bawiliśmy – podczas jazdy autobusem wyglądało się przez okno i krzyczało zamawiam, gdy zobaczyliśmy coś ciekawego. Albo gdy oglądało się katalog zachodnich sklepów wysyłkowych, przywieziony przez wujka z zagranicy. Zajmij mi miejsce! – w kolejce, na widowni, bliżej morza. Zajmij mi miejsce! – paradoksalna dwuznaczność tej prośby. Może jednak: Nie zajmuj mi, proszę.

 


Autor
Piotr Grobliński, poeta, dziennikarz, publicysta kulturalny. Urodzony w 1966 roku w Łodzi. Jako poeta i recenzent debiutował w 1986 roku w „Odgłosach”. Opublikował sześć tomików poetyckich: Błękitne lustro aksjologii (1990), Filozoficzne aspekty tramwaju (1995), Zgodnie z regułą splotów (1997), Festiwale otwartych balkonów (2005), Inne sprawy dla reportera (2012), Karma dla psów (2018), a także zbiorów felietonów Depilacja okolic serca (2014) i Wanna na wydaniu (2020). Pracuje w Łódzkim Domu Kultury jako redaktor specjalizującego się w poezji wydawnictwa Kwadratura. Ponadto redaguje portal SNG Kultura. Publikuje felietony, reportaże i recenzje książek oraz spektakli teatralnych, m.in. w „Kalejdoskopie”, prowadzi spotkania z ludźmi kultury. Pomysłodawca i członek kapituły nagrody Armatka Kultury.

12.02.2026 | Piotr Grobliński

Felietony

TU BYŁA KSIĘGARNIA

Zamknęła się kolejna księgarnia w moim mieście. Tym razem na głównej ulicy. Z pamięci wyliczam sobie dziesięć adresów, gdzie kiedyś kupowałem książki, a dziś - dziś mogę kupić tam używaną odzież, iść na siłownię lub do lekarza. Część lokali stoi pusta. Dlaczego księgarnie upadają? Nie ma jednej przyczyny, sam mogę wyliczyć z dziesięć powodów.

CZYTAJ DALEJ +

06.02.2026 | Piotr Grobliński

Felietony

WANNA WYDANA

Sześć lat temu ukazała się moja książka zatytułowana "Wanna na wydaniu". Książki dość szybko przestają się podobać ich autorom, a ja wciąż ją lubię. Jest dowcipna, mówi o ważnych rzeczach, ale się nie wymądrza, ma fajną okładkę, czyli... gdyby była panną, byłaby świetną partią. W dodatku całkiem wysportowaną - wszak od lat regularnie odwiedza Stację Nowa Gdynia...

CZYTAJ DALEJ +