Teksty / Felietony / NIE NA ŻARTY GŁODNY WRAŻEŃ

Nie mogę się już doczekać. Za trzy miesiące skończę 60 lat i zostanę seniorem. Będę mógł sobie wyrobić Kartę Seniora Województwa Łódzkiego, Ogólnopolską Kartę Seniora i Kartę Łodzianina z odpowiednim pakietem senioralnym. Z takimi trzema kartami można licytować naprawdę wysoko, a jeśli dodam do nich dwie karty kredytowe, to będzie full (wypas). Na razie przeglądam sobie wykaz dostępnych zniżek.

Tańsze bilety do kina, 25% zniżki na książki Wydawnictwa UŁ, ulgi na kolei – to jeszcze nic. Prawdziwym rarytasem jest zniżka na dmuchańce i trampoliny – 10%, w dodatku „obowiązuje w tygodniu i weekendy”. Ciekawe, czy można zabrać wnuka. A jeśli znudzą mi się skoki na trampolinie, w Skierniewicach będę mógł skorzystać z darmowej siłowni – niestety tylko w poniedziałki, środy i piątki do południa. Waham się, bo trzeba by brać wolne w pracy. Ziółka – 15%, kiełbasa – 5%, bielizna damska i męska – 10% (panie mogą skorzystać bezpłatnie z profesjonalnej pomocy przy doborze biustonosza, dla panów żadnych porad nie przewidziano).

A oto prawdziwy przebój – 25% zniżki na zabiegi depilacji woskiem, epilacji laserowej oraz stylizacji brwi i rzęs. Nie wiem, na co się zdecydować. Stylizacja brwi czy depilacja klaty? A może jednak nogi. Wtedy zmniejszę opór powietrza – przyda się na rowerze. Jadąc do pracy, zaoszczędzę kilka sekund (niestety będę musiał jeździć w krótkich spodenkach). Co ciekawe, w salonie, który te zniżki oferuje, młodzież (pakiet Młodzi w Łodzi) dostaje jedynie 20%, a ludzie w średnim wieku – 15%. Seniorzy są najlepszym targetem czy może wymagają największych zachęt? No nie wiem, niektórzy nie dadzą się wydepilować nawet przy 80-procentowej zniżce. No może gdyby dopłacali, to bym się zastanowił…

Jak wysokie są zniżki? Od pół do pięćdziesięciu procent. Pół procent? – ktoś mógłby się zdziwić. A jednak… tyle daje pewien sklep na zakup złota. Złoto dla (zuchwałych) emerytów! I to nie w formie plomb, ale sztabek i monet. Restauracje, jadłodajnie, pizzerie dają od 5 do 20%, często z adnotacją za wyjątkiem alkoholu. Najczęściej 10%, czyli prosisz kelnera o zniżkę, którą dostanie w formie napiwku. W tym kontekście ciekawa jest oferta pewnej cukierni, która proponuje 20% zniżki na cały asortyment, ale nie dotyczy tortów w całości. Torty włącznie w kawałkach, zapewne z troski o emerytów, których rodzina wysyłałaby po tort przed każdym przyjęciem. Jeszcze jakieś ograniczenia? Niekiedy zniżki są kwotowe – dla mnie numerem jeden jest 50 zł zniżki na asystę inżyniera przy odbiorze nieruchomości od dewelopera. Kupujesz mieszkanie – zawsze się przyda pięć dych na jakiś dywanik do łazienki.

Dwugwiazdkowy hotel oferuje siedmiodniowe turnusy wypoczynkowe połączone z dancingami, w pakiecie spotkania z ciekawymi osobami i 20% zniżki na wypożyczenie roweru. Są też oferty sanatoriów, masażystów, centrów medycznych. Można się rehabilitować do woli za 80% ceny. Może się przydać po tych skokach na trampolinie. Tak więc za trzy miesiące – miejmy nadzieję – zaczynam nowe życie. Wydepilowanego, wypielęgnowanego, w nowej bieliźnie szukajcie mnie na dancingach w Ciechocinku. Już ćwiczę kroki.

PS. Zdjęcie związane z tytułem. O zniżkach dla seniorów w tym akurat miejscu nic mi nie wiadomo.

 


Autor
Piotr Grobliński, poeta, dziennikarz, publicysta kulturalny. Urodzony w 1966 roku w Łodzi. Jako poeta i recenzent debiutował w 1986 roku w „Odgłosach”. Opublikował sześć tomików poetyckich: Błękitne lustro aksjologii (1990), Filozoficzne aspekty tramwaju (1995), Zgodnie z regułą splotów (1997), Festiwale otwartych balkonów (2005), Inne sprawy dla reportera (2012), Karma dla psów (2018), a także zbiorów felietonów Depilacja okolic serca (2014) i Wanna na wydaniu (2020). Pracuje w Łódzkim Domu Kultury jako redaktor specjalizującego się w poezji wydawnictwa Kwadratura. Ponadto redaguje portal SNG Kultura. Publikuje felietony, reportaże i recenzje książek oraz spektakli teatralnych, m.in. w „Kalejdoskopie”, prowadzi spotkania z ludźmi kultury. Pomysłodawca i członek kapituły nagrody Armatka Kultury.

12.02.2026 | Piotr Grobliński

Felietony

TU BYŁA KSIĘGARNIA

Zamknęła się kolejna księgarnia w moim mieście. Tym razem na głównej ulicy. Z pamięci wyliczam sobie dziesięć adresów, gdzie kiedyś kupowałem książki, a dziś - dziś mogę kupić tam używaną odzież, iść na siłownię lub do lekarza. Część lokali stoi pusta. Dlaczego księgarnie upadają? Nie ma jednej przyczyny, sam mogę wyliczyć z dziesięć powodów.

CZYTAJ DALEJ +

06.02.2026 | Piotr Grobliński

Felietony

WANNA WYDANA

Sześć lat temu ukazała się moja książka zatytułowana "Wanna na wydaniu". Książki dość szybko przestają się podobać ich autorom, a ja wciąż ją lubię. Jest dowcipna, mówi o ważnych rzeczach, ale się nie wymądrza, ma fajną okładkę, czyli... gdyby była panną, byłaby świetną partią. W dodatku całkiem wysportowaną - wszak od lat regularnie odwiedza Stację Nowa Gdynia...

CZYTAJ DALEJ +